chory horoskop
kwiecień 19, 2008 autor allthestars
Weszłam dzisiaj na stronę. Na jedną z wielu stron zadedykowanych tym zdesperowanym kobietom, które chciałyby się dowiedzieć, czy będą zdrowe, bogate i czy im się uda z facetem urodzonym w maju, czy nie. Do jakiej szkoły posłać dzieci i czy rozwieść się z mężem, czy zostać w toksycznym związku. Ciała niebieskie przecież wiedzą lepiej. Tak, weszłam, bo chciałam przeczytać horoskop. Czasem to robię, ale bardziej dla rozrywki, niż w celu zepsucia sobie humoru.
Dzisiaj jednak zepsułam sobie humor. Bynajmniej nie tym, że zosało mi przepowiedziane, że moje zdrowie się pogorszy a na zakupy powinnam się nie wybierać, bo wydam wszystko co mam. Moje dobre samopoczucie zepsuły płaczki, dla których brak problemu to największy problem.
No to zaczynamy. Kliknęłam, przeczytałam trochę, tu piszą o tym, co bym chciała zdostać na prezent, w innym dziale, jak poderwać mojego brata. Potem weszłam w komentarze, gdzie biedne, niby wykształcone i inteligentne kobiety lamentują na temat wszystkiego, na dodatek gorzej niż babcie w poniedziałek w kolejce do apteki. Zrzędzą na temat wszystkiego. Ale na temat mężczyzn najbardziej. I że ci spod znaku ryb, lwa czy krokodyla, są wszyscy tacy sami. Złapałam się za głowę i wydałam z siebie westchnienie zatytułowane “o mamo…”.
Ciekawe, że też nasza droga płeć przeciwna nie tworzy stron, gdzie wyżywają się na kobietach, które ich zostawiły, zdradziły, spóźniły się godzinę na spotkanie, tudzież nie odchyliły z powrotem klapy od sedesu.
A dla takiej jednej z drugą, to im wystarczy, żeby on się spóźnił dwie godziny z telefonem. I już jest płacz, już jest zgrzytanie zębów, już jest koniec świata. I obmyślanie teorii spisku, zastanawianie się, czy zadzwonić, czy też nie. „Nie zadzwonię, bo pomyśli, że się narzucam”. Potem kolejno „może wyłączył telefon”, „na pewno jest z jakąś inną kobietą” (wersja na wieczór), „na pewno spał z jakąś kobietą i wyłączył telefon” (wersja na rano), „na pewno cały dzień spędził z jakąś inną kobietą” (wersja na cały dzień). Następnie „dlaczego on nie dzwoni”? A potem ona włącza i wyłącza telefon, czy na pewno nie jest zepsuty, dzwoni z innego na swój numer. W akcie desperacji wejdzie na stronę z horoskopem, wejdzie w komentarze, spojrzy i zacznie kręcić głową. Tylko nie tak jak ja – na boki, tylko w rytuale potwierdzenia. Dołączy do tego uniesienie brwi w górę, wykrzywienie ust i udekoruje siarczystym „DEBIL”. Powie sobie „no tak, wszystko się zgadza”. Dopisze do komentarzy, że tak, że mój facet to też debil, jak wasi. Potem wejdzie następna, która boi się, bo jej facet pocałował ją tylko 15 razy w ciągu wieczoru, a nie około 30, jak to zwykł robić. Może przestał ją kochać? Ona również dopisze, że na pewno jej wybranek ma kogoś na boku i poda dziesięć, według niej, racjonalnych powodów. Ja po przeczytaniu dwóch stron na temat tego, że faceci spod znaku X to sami debile, zaczęłam się zastanawiać nad inteligencją kobiet. Wejdą - bo im się nudzi, poczytają - choć nie muszą, dodadzą swój komentarz - ku przestrodze (a jak), zrobią awanturę - chociaż nic się nie stało (wersja dla narwańców) lub załamią się całkiem (wersja dla płaczek) i już zycie straci sens na jakiś czas. A potem wszyscy narzekają, że im w życiu nie wychodzi…
Jak to mawia Doda - GLEBA…!
Kobietom radzę, żeby się ogarnęły. Mężczyznom zaś, żeby nie wchodzili na takie portale, bo one są stworzone dla szlochających księżniczek lub narzekających podlotków, które koniecznie muszą znaleźć sobie problem w życiu.